Kulinarny sztorm na środku Atlantyku

Zimowe wakacje na wyspie Pico to fajny pomysł, ale trzeba się przygotować na porywisty wiatr oraz ulewne deszcze. Wiadomo, na Azorach pogoda zmienia się szybko – to wyspy gdzie bywają dni, o których się potem opowiada, że w 24 godziny przechodzą wszystkie pory roku. Dodatkowo, na Pico te zmiany są dość ekstremalne i gwałtowne. Reasumując:…

Podróż do wnętrza ziemi z przerwą na lunch

Przystanek Terceira, jedna z centralnych, azorskich Wysp Szczęśliwych i kolejny dzień z wulkanami. Tym razem w planie mamy wejście do stożka – do środka! Brzmi egzotycznie i ekscytująco? Dla mnie bardzo, bo po wygodnych schodkach można wejść do wnętrza ziemi. Jaskinia Algar do Carvão to stożek wulkaniczny, który się nie zawalił. Lawa wypłynęła bokiem, a…

Bazaltowe winnice

Bazaltowe winnice?! Zanim ruszyłam w 7 godzinną (z przerwą na kolację w Lizbonie) podróż na środek oceanu wrzuciłam w internety hasła: Azory, kuchnia, wino oraz ogólne „must see”. Tak znalazłam wpis na listę Światowego Dziedzictwa z 2004 roku, który dotyczy krajobrazu winnic na wyspie Pico. Przeczytałam – i nic nie zrozumiałam. Sam wpis jest bardzo…

Wulkan na samopoczucie

Za oknem szaro, zacina śnieg z deszczem, albo sam deszcz. Koty śpią na kaloryferach, jakby miały atak narkolepsji. A ja muszę wyjsć, bo jakiś zabłąkany turysta (lub grupa) postanowiła zwiedzić Warszawę. Super! Tak mam co roku między listopadem a marcem. Czasem bardziej pada deszcz, a czasem po prostu wali śnieg. I wtedy marzę o gorących…

Tour miradour

Wiem, powinno być miradouro, bo chodzi o wyraz portugalski i azorską wyspę Sao Miguel, ale tour miradour (bez o) brzmi znacznie bardziej jak: „wycieczka panoramiczne zapierająca dech w piersiach z zachwytu”. To był dzień pełen wrażeń, a my po prostu wypożyczyłyśmy samochód i objechałyśmy wyspę. Samochodowe objeżdżanie punktów widokowych czyli miradouros, to jedna z głównych…

Trufle i rieslingi, czyli pamiątki z Canberry

Warszawa luty 2018, Canberra lipiec – sierpień 2015 Kupowanie wina na pamiątkę to trochę ruletka, przynajmniej w mojej opinii. Bo przecież w degustacjach ważne są też impoderabilia: nastrój, pogoda, towarzystwo oraz cała lista potencjalnych i faktycznych etcetera. Potem w domu jest już nie to samo. Ale Canberra District Riesling z Lark Hill nie rozczarował po…

O bananach, wierze w podręczniki szkolne i odnalezionym na Maderze Warneńczyku

Funchal, styczeń/luty 2018 Jedzie czwórka Polaków autobusem podmiejskim Rodoeste, linią numer 4, z Funchal w stronę Madalena do Mar. Mieszkanie w samym centrum miasta miało ten plus, że główny przystanek wszystkich linii znajdował się 10 minut spacerem. Nie chciało mi się wynajmować samochodu więc zwiedzałam Maderę autobusami liniowymi. Dało się i bywało ciekawie. –Na Ternerefie…

Landszafty i martwe natury, czyli na Maderze bez Marszałka

Z kim pojechać na Maderę? Z Józefem Piłsudskim! – to była moja pierwsza myśl przy kompletowaniu lektur niezbędnych na zasłużony, zimowy wypoczynek na Maderze. Książkę Adama Lewandowskiego o wakacjach, na które Marszałek pojechał na przełomie 1930/1931 r., przeczytałam szybko, na trasie Warszawa – Lizbona. Jeden lunch pózniej, w samolocie na trasie Lizbona – Funchal zastanawiałam…

[PL] Zima na Maderze

Moje zimowe wakacje na przełomie stycznia i lutego 2018 r. Doleciałam do Funchal przez Lizbonę, wynajęłam mieszkanie w mieście i zaczęłam eksplorować lokalnymi autobusami. Było bosko: [PL] O bananach, wierze w podręczniki szkolne i odnalezionym na Maderze Warneńczyku