#zostańwdomu i wyjedź na Maderę. Kulinarnie

Pomidory w puszce, cebula, ziemniaki, jajka i ocet oraz torebka liści laurowych – tyle mi wystarczy, żeby się kulinarnie przenieść na Maderę. Bo ile można spać? Zakupy zrobione, książki i płyty zgromadzone, Internet działa bez zarzutu. To mój pierwszy weekend pod hasłem: zostań w domu w czasie pandemii i pierwszy zupełnie wolny weekend od sierpnia ubiegłego roku. Mam czas i zapasy więc robię sobie dzień … Czytaj dalej #zostańwdomu i wyjedź na Maderę. Kulinarnie

O bananach, wierze w podręczniki szkolne i odnalezionym na Maderze Warneńczyku

–Na Ternerefie też mówią, że mieszkał ten Warneńczyk – powiedziała pani w moim wieku, z żółtą chustka zawiązana na głowie. W każdym przewodniku piszą, że słońce na Maderze grzeje nawet w zimie i faktycznie, owa pani oraz towarzysząca jej rodzina, w osobach męża i latorośli, byli lekko opaleni. Cała trójka profesjonalnie przygotowana spacer wzdłuż jednej z ponad 200 lewad (nawiasem mówiąc lewada brzmi lepiej niż … Czytaj dalej O bananach, wierze w podręczniki szkolne i odnalezionym na Maderze Warneńczyku

Na Maderze bez Marszałka

Kto z naszych był na Maderze? Józef Piłsudski! – to była moja pierwsza myśl przy kompletowaniu lektur niezbędnych na zimowy wypoczynek na Maderze. 2018 – rok jubileuszowy, od odzyskania Niepodległości mija sto lat, i nagle te moje wakacje na środku oceanu nabrały wymiaru nostalgiczno-patriotycznego, bo zdałam sobie sprawę, że jadę śladami Marszałka. Do bagażu podręcznego wzięłam książkę Adama Lewandowskiego o wakacjach, na które Józef Piłsudski … Czytaj dalej Na Maderze bez Marszałka