#zostańwdomu i wyjedź na Maderę. Kulinarnie

Pomidory w puszce, cebula, ziemniaki, jajka i ocet oraz torebka liści laurowych – tyle mi wystarczy, żeby się kulinarnie przenieść na Maderę. Bo ile można spać? Zakupy zrobione, książki i płyty zgromadzone, Internet działa bez zarzutu. To mój pierwszy weekend pod hasłem: zostań w domu w czasie pandemii i pierwszy zupełnie wolny weekend od sierpnia ubiegłego roku. Mam czas i zapasy więc robię sobie dzień … Czytaj dalej #zostańwdomu i wyjedź na Maderę. Kulinarnie

Belem: budyniowe babeczki i koronkowe krużganki

Wycieczka do Belem, zachodniej dzielnicy Lizbony na totalnym spontanie. Plan był prosty: lekki aperitif, spacer krużgankami Klasztoru Hieronimitów, przerwa na emblematyczne ciasteczko – babeczkę budyniową (pasteis de Belem) oraz ewentualnie lunch. To wszystko w tempie slow i kontemplacji majestatycznie płynącego Tagu. A wyszło inaczej. Dlaczego? Bo, jak się okazało już na miejscu, początek kwietnia, to w Lizbonie sezon turystyczny w pełni. Wokół klasztoru, kultowej cukierni, … Czytaj dalej Belem: budyniowe babeczki i koronkowe krużganki

Kulinarny sztorm na środku Atlantyku

Zimowe wakacje na wyspie Pico to fajny pomysł, ale trzeba się przygotować na porywisty wiatr oraz ulewne deszcze. Wiadomo, na Azorach pogoda zmienia się szybko – to wyspy gdzie bywają dni, o których się potem opowiada, że w 24 godziny przechodzą wszystkie pory roku. Dodatkowo, na Pico te zmiany są dość ekstremalne i gwałtowne. Reasumując: Wyż Azorski uziemił mnie na kilka dni pozwalając rozkoszować się … Czytaj dalej Kulinarny sztorm na środku Atlantyku

Podróż do wnętrza Ziemi z przerwą na lunch

Przystanek Terceira, jedna z centralnych, azorskich Wysp Szczęśliwych i kolejny dzień z wulkanami. Tym razem w planie mamy wejście do stożka – do środka! Brzmi egzotycznie i ekscytująco? Dla mnie bardzo, bo po wygodnych schodkach można wejść do wnętrza ziemi. Jaskinia Algar do Carvão to stożek wulkaniczny, który się nie zawalił. Lawa wypłynęła bokiem, a komora magmowa się nie zapadła i nie powstała kaldera. W … Czytaj dalej Podróż do wnętrza Ziemi z przerwą na lunch

Wulkan na samopoczucie

Za oknem szaro, zacina śnieg z deszczem, albo sam deszcz. Koty śpią na kaloryferach, jakby miały atak narkolepsji. A ja muszę wyjsć, bo jakiś zabłąkany turysta (lub grupa) postanowiła zwiedzić Warszawę. Super! Tak mam co roku między listopadem a marcem. Czasem bardziej pada deszcz, a czasem po prostu wali śnieg. I wtedy marzę o gorących źródłach, żeby tak wejść i poleżeć… Nic prostszego – zaledwie … Czytaj dalej Wulkan na samopoczucie

Tour miradour

Wiem, powinno być miradouro, bo chodzi o wyraz portugalski i azorską wyspę Sao Miguel, ale tour miradour (bez o) brzmi znacznie bardziej jak: „wycieczka panoramiczne zapierająca dech w piersiach z zachwytu”. To był dzień pełen wrażeń, a my po prostu wypożyczyłyśmy samochód i objechałyśmy wyspę. Samochodowe objeżdżanie punktów widokowych czyli miradouros, to jedna z głównych wyspiarskich atrakcji. Widoki są różne; po pierwsze – dramatycznie oceniczne … Czytaj dalej Tour miradour

O bananach, wierze w podręczniki szkolne i odnalezionym na Maderze Warneńczyku

–Na Ternerefie też mówią, że mieszkał ten Warneńczyk – powiedziała pani w moim wieku, z żółtą chustka zawiązana na głowie. W każdym przewodniku piszą, że słońce na Maderze grzeje nawet w zimie i faktycznie, owa pani oraz towarzysząca jej rodzina, w osobach męża i latorośli, byli lekko opaleni. Cała trójka profesjonalnie przygotowana spacer wzdłuż jednej z ponad 200 lewad (nawiasem mówiąc lewada brzmi lepiej niż … Czytaj dalej O bananach, wierze w podręczniki szkolne i odnalezionym na Maderze Warneńczyku

Na Maderze bez Marszałka

Kto z naszych był na Maderze? Józef Piłsudski! – to była moja pierwsza myśl przy kompletowaniu lektur niezbędnych na zimowy wypoczynek na Maderze. 2018 – rok jubileuszowy, od odzyskania Niepodległości mija sto lat, i nagle te moje wakacje na środku oceanu nabrały wymiaru nostalgiczno-patriotycznego, bo zdałam sobie sprawę, że jadę śladami Marszałka. Do bagażu podręcznego wzięłam książkę Adama Lewandowskiego o wakacjach, na które Józef Piłsudski … Czytaj dalej Na Maderze bez Marszałka