Wulkan na samopoczucie

Za oknem szaro, zacina śnieg z deszczem, albo sam deszcz. Koty śpią na kaloryferach, jakby miały atak narkolepsji. A ja muszę wyjsć, bo jakiś zabłąkany turysta (lub grupa) postanowiła zwiedzić Warszawę. Super! Tak mam co roku między listopadem a marcem. Czasem bardziej pada deszcz, a czasem po prostu wali śnieg. I wtedy marzę o gorących…

Tour miradour

Wiem, powinno być miradouro, bo chodzi o wyraz portugalski i azorską wyspę Sao Miguel, ale tour miradour (bez o) brzmi znacznie bardziej jak: „wycieczka panoramiczne zapierająca dech w piersiach z zachwytu”. To był dzień pełen wrażeń, a my po prostu wypożyczyłyśmy samochód i objechałyśmy wyspę. Samochodowe objeżdżanie punktów widokowych czyli miradouros, to jedna z głównych…

Landszafty i martwe natury, czyli na Maderze bez Marszałka

Z kim pojechać na Maderę? Z Józefem Piłsudskim! – to była moja pierwsza myśl przy kompletowaniu lektur niezbędnych na zasłużony, zimowy wypoczynek na Maderze. Książkę Adama Lewandowskiego o wakacjach, na które Marszałek pojechał na przełomie 1930/1931 r., przeczytałam szybko, na trasie Warszawa – Lizbona. Jeden lunch pózniej, w samolocie na trasie Lizbona – Funchal zastanawiałam…

[PL] Konstancin nieoczywisty

— Powinniśmy byli podpisać oświadczenie, że za szkody na ciele i obiektach nie odpowiadają organizatorzy — To jedna z tych złotych myśli, które przychodzą do głowy post factum. Jedna z pań ostrożnie badała stopą przerdzewiały podest schodów ewakuacyjnych, z zarośniętego zieleniną dachu dochodziło radosne i pełne antycypacji: O, schody jeszcze wyżej!, a z poziomu trawy…

[PL] Selfie z Chopinem

Kto chce mieć selfie z Chopinem? Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby turysta odmówił, choć niektórzy zachowują dystans na początku całej zabawy. A potem…. a potem, to już każdy chce pozować do zdjęcia. W końcu zwiedzanie to rozrywka. O co chodzi z tym selfie? Selfie z Chopinem to apka przygotowana przez Stołeczne Biuro Promocji. Zasadniczo…

[PL] taniec wśród kwitnących wiśni oraz kołysanki w jidisz

W sumie, jestem entuzjastką mojego zawodu, znaczy: lubię to, co robię. Chodzenie po muzeach sprawia mi przyjemność, a posiadanie uprawnień przewodnickich pozwala zaoszczędzić na biletach lub korzystać ze zwiedzań kuratorskich. Tak spędziłam luty i marzec przed sezonem turystycznym 2017, oraz nieliczne wolne chwile w kwietniu. Moje warszawskie typy na wiosnę są dwa. Pierwszy, to „Podróż…

[PL] Żelazowa Wola: odsłona 2015!

We wrześniu 2015 r., Narodowy Instytut Fryderyka Chopina zorganizował kurs dla przewodników warszawskich, tuż przed rozpoczęciem Konkursu Chopinowskiego . Dzięki temu na jeden piękny, słoneczny dzień września wyjechałam do Żelazowej Woli. Zdobyłam nowy certyfikat – jestem zarejestrowana jako przewodnik w Domu urodzenia Fryderyka Chopina i Parku w Żelazowej Woli. Zrobiłam mnóstwo pięknych zdjęć i wszystkie straciłam…

[PL/EN] Jak historycy piszą recenzje?

Jak historycy polemizują? Jakich używają argumentów? A jakich środków retorycznych nadużywają? O tym  – w moim artykule, który jest już w składzie. W tytule jest cytat ze Sławomira Gawlasa i Hieronima Grali: „W obronie podstawowych zasad etyki zawodowej historyka” – polemiki i dyskusje naukowe na łamach „Przeglądu Historycznego”. Bo ta polemika z lat 1986-1987 to…

[PL] Bruksela – czekoladki i kartografia.

Ostatni weekend listopada – wtedy w Brukseli wiele się dzieje. W tym roku nawet bardziej niż normalnie, bo trwał jeszcze stan wyjątkowy i na ulicach można było zobaczyć wojsko, policję i różne inne gwardie oraz służby w pełnej gotowości. Zwykle listopad kończą otwarte wieczory w galeriach i degustacje na placu Sablon, czyli Nocturnes du Sablon….