[PL] Konstancin nieoczywisty

— Powinniśmy byli podpisać oświadczenie, że za szkody na ciele i obiektach nie odpowiadają organizatorzy — To jedna z tych złotych myśli, które przychodzą do głowy post factum. Jedna z pań ostrożnie badała stopą przerdzewiały podest schodów ewakuacyjnych, z zarośniętego zieleniną dachu dochodziło radosne i pełne antycypacji: O, schody jeszcze wyżej!, a z poziomu trawy…

[PL] Selfie z Chopinem

Kto chce mieć selfie z Chopinem? Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby turysta odmówił, choć niektórzy zachowują dystans na początku całej zabawy. A potem…. a potem, to już każdy chce pozować do zdjęcia. W końcu zwiedzanie to rozrywka. O co chodzi z tym selfie? Selfie z Chopinem to apka przygotowana przez Stołeczne Biuro Promocji. Zasadniczo…

[PL] taniec wśród kwitnących wiśni oraz kołysanki w jidisz

W sumie, jestem entuzjastką mojego zawodu, znaczy: lubię to, co robię. Chodzenie po muzeach sprawia mi przyjemność, a posiadanie uprawnień przewodnickich pozwala zaoszczędzić na biletach lub korzystać ze zwiedzań kuratorskich. Tak spędziłam luty i marzec przed sezonem turystycznym 2017, oraz nieliczne wolne chwile w kwietniu. Moje warszawskie typy na wiosnę są dwa. Pierwszy, to „Podróż…

[Pl] litewski sztetl pod afrykańskim niebem

– Jak będziesz w Kapsztadzie, to koniecznie idź do Muzeum Żydowskiego. Zobaczysz, spodoba ci się! – jak prosisz o rady muzealników, to dostajesz, o co prosisz. Zwłaszcza, że tej rady udzieliły mi kuratorki z Muzeum Żydowskiego im Gaona w Wilnie. Miały rację, bo muzeum w Afryce spodobało mi się bardzo. Do South African Jewish Museum…

[PL] Safari grand tour

Tshukudu Game Lodge urządziło bal sylwestrowy w buszu, wokół wielkiego ogniska. Wcześniej kolacja – tradycyjne boma braai czyli grill na wolnym powietrzu  i mój stały afrykański dylemat: impala czy kudu? Antylopa prawie jak sarnina, no ale coś trzeba wybrać. Przynajmniej przy winie nie ma problemu, bo właściwie każde mi smakuje, nawet jeżeli za mocno w…

[PL] Katowice?! Wow! Architektura, foodporn i dyplomacja

Maj 2016. To był mój pierwszy raz na Europejskim Kongresie Ekonomicznym (EKE lub EEC- skórt nazwy angielskiej). W sumie słuchałam ciekawych paneli i odkryłam istnienie specjalisty „technology evangelist„. Było o ekspansji polskich traktorów w Afryce i kondycji Ursus (w ramach panelu o konieczności promowania polskiego biznesu przez polski rząd), o wyzwaniach dotyczących gazu ziemnego, o…

[PL] Żelazowa Wola: odsłona 2015!

We wrześniu 2015 r., Narodowy Instytut Fryderyka Chopina zorganizował kurs dla przewodników warszawskich, tuż przed rozpoczęciem Konkursu Chopinowskiego . Dzięki temu na jeden piękny, słoneczny dzień września wyjechałam do Żelazowej Woli. Zdobyłam nowy certyfikat – jestem zarejestrowana jako przewodnik w Domu urodzenia Fryderyka Chopina i Parku w Żelazowej Woli. Zrobiłam mnóstwo pięknych zdjęć i wszystkie straciłam…

[PL/EN] Jak historycy piszą recenzje?

Jak historycy polemizują? Jakich używają argumentów? A jakich środków retorycznych nadużywają? O tym  – w moim artykule, który jest już w składzie. W tytule jest cytat ze Sławomira Gawlasa i Hieronima Grali: „W obronie podstawowych zasad etyki zawodowej historyka” – polemiki i dyskusje naukowe na łamach „Przeglądu Historycznego”. Bo ta polemika z lat 1986-1987 to…

[PL] Rzymskie wakacje, nowa Stara Oranżeria i kto wie co jeszcze…

Sobotni ranek w lutym 2016 spędziłam vis-à-vis rzymskiego Zamku Św. Anioła (alternatywą były ożywione wiewiórki- kolorystyczna dominanta widoku przez okno). A wokół mnie ryzality, osie widokowe, attyki i boniowania – od wczoraj uczestniczę w kursie dla przewodników w Królewskich Łazienkach. W sezonie, w parku jestem niemal co dzień. Dyżury w pałacu i parku to początek…

[PL] Mój wenecki karnawał: maski, wenecjańscy separtayści i lwy w miękkich pancerzykach

Buongiorno Signora Maschera! Luty 2016: karnawał w Wenecji, się rozpoczął. Przypomniała mi o tym bardzo wcześnie rano koleżanka Magdina Przybylska kaskadą zdjęć kolorowych masek i kostiumów. No cóż, jak balowałam na karnawale 2008 też traciłam poczucie czasu, choć nie tylko za sprawą hucznej zabawy. Było jedzenie i picie, ale było też odkrywanie lokalnych sekretów: spotkania…