24 godziny na Ilha do Pico

Malutkie Pico na Oceanie Atlantyckim ze swoimi 447 km 2 powierzchni to druga co do wielkości wyspa Azorów, najwyższy szczyt Portugalii, czyli aktywny choć drzemiący od 1963 roku wulkan oraz kamienne winnice, których krajobraz został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To jednocześnie najmłodsza z wysp archipelagu, urodzona z popiołów i dymów wulkanicznych. 24 godziny na smakowanie tej wysypki wydaje się, że to dużo. Doba … Czytaj dalej 24 godziny na Ilha do Pico

Warszawskie róże w ogrodzie i na talerzu

Późna wiosna i początek lata – zaczynają kwitnąć róże i można zacząć planować wycieczki po najciekawszych rosariach Warszawy i okolic. Oczywiście jeżeli ktoś te kwiaty naprawdę bardzo lubi – a ja do takich osób należę. Lubię na nie patrzeć, lubię ich zapach oraz przepadam wręcz za różanymi konfiturami. Gdzie w Warszawie szukać róż? Proponuję zacząć od Ogrody Botanicznego PAN w Powsinie bo od końca lat … Czytaj dalej Warszawskie róże w ogrodzie i na talerzu

Luksus na talerzu. Jak menu z 1913 roku przeniosło mnie do Belle Epoque

Wilanów. Leniwe popołudnie. Obok mnie na leżaku rozłożona książka, w powietrzu unosi się zapach świeżych truskawek, a słońce wpada pod szeroką markizę, dając cień. Idealny kadr z urlopu w ekskluzywnym, 5-gwiazdkowym hotelu? Nic podobnego! To moja domowa Costa del Balkon na warszawskim Wilanowie. Jako miłośniczka podróży i kulinariów wiem doskonale, że aby poczuć smak luksusu, nie trzeba rezerwować lotu na Maderę czy do Paryża. Czasem wystarczy … Czytaj dalej Luksus na talerzu. Jak menu z 1913 roku przeniosło mnie do Belle Epoque

Ogórki: polscy poeci vs włoscy turyści

Cetrioli!? Ogórki, znowu?! – mało co wzbudza tyle emocji wśród moich włoskich turystów, co fakt, że w Polsce jemy ogórki. Żurek, barszcz czerwony, grzyby, ryby słodkowodne (zwłaszcza karpie), zasmażana cebula, kiszona kapusta, śledzie, smalec – listę dań i składników kontrowersyjnych dla przeciętnego włoskiego turysty można mnożyć. A w ścisłej czołówce tej listy są ogórki – we wszystkich postaciach: kiszone, mizeria, a nawet surowe, podane jako … Czytaj dalej Ogórki: polscy poeci vs włoscy turyści

Magiczne smaki i widoki Słowenii

A co się wam kojarzy z kuchnią Słowenii? – w jednej chwili pytanie zadane w cyfrową przestrzeń Internetowego classroomu przeniosło mnie w świat kulinarnej magii i cudownych krajobrazów, które oglądałam niemal dwa i pół roku temu. To była szalona wycieczka: osiem europejskich krajów w trzy tygodnie. Ja i grupa z Australii: granice, języki, waluty i historie nakładały się jedne na drugie. Ostatnio zastanawiam się czym … Czytaj dalej Magiczne smaki i widoki Słowenii

Śniadanie a la Moniuszko

Jak wyglądało moje śniadanie z Ojcem Polskiej Opery Narodowej – widać na załączonym obrazku. Wyszło niesamowicie smakowicie ale też wariacja na temat szakszuki, czyli jajka zapieczone w wyraziście przyprawionym sosie pomidorowym , po mojemu podprawione wędzoną papryką w proszku oraz podsmażoną na maśle szynką z czerwoną cebulą to pewniak. Trochę na zasadzie mieszanina rzeczy dobrych… po prostu: jeżeli ktoś je i lubi poszczególne składniki to … Czytaj dalej Śniadanie a la Moniuszko

Żaba po góralsku

Po góralsku?! Żaba?! Może jeszcze z kwaśnicą?! Dokładnie tak! Nie pokręciło mi się od siedzenia w domu w czasie narodowej kwarantanny, wcale, a wcale. Czas spędzam twórczo i rozrywkowo czytając góralskie książki kucharskie oraz kompendia folklorystów i etnografów. Ale ta opowieść nie zaczęła się w bibliotece, ani nawet przed komputerem. Niemal równo rok temu pojechałam do Zakopanego opowiadać o kuchni Podhala i trafiłam na żabie … Czytaj dalej Żaba po góralsku

#zostańwdomu i wyjedź na Riwierę. Kulinarnie

Tym razem wystarczy puszeczka groszku, odrobinę pietruszki, tymianku, skórki od cytryny i masło. Oraz silna potrzeba: wyjścia, wyjechania, wyglądania i fine diningu… Mając puszkę groszku, po około półgodzinnych staraniach można trafić na Riwierę, i to w sam środek karnawału 1889 r.  Wystarczy ten groszek udusić w wywarze z pietruszki, tymianku i cebulki, do którego trzeba dodać listek laurowy i otartą skórkę z cytryny. Czyli zaczynamy … Czytaj dalej #zostańwdomu i wyjedź na Riwierę. Kulinarnie

Grzybowa z miętą

żupa grzybowa z mietą – to pomysł na ferie na Podhalu. Dla mnie ta kulinarna podróż sentymentalna zaczeła się od porzadkowania toreb z zakupami robionymi podczas domowej izolacji. To było tak: jeszcze jedna puszeczka do kosza na szafie i…  to była ta jedna puszeczka za dużo, i z przeładowanego kosza na szafie spadła mi pod nogi wielka papierowa torba suszonych prawdziwków. Po domu rozszedł się … Czytaj dalej Grzybowa z miętą