Sierpień w ogrodzie Zofii Moraczewskiej

Był śliczny, pogodny dzień po poprzedniej ulewie, więc trawniki zielone i moc rozkwitłych dalii i powojów ślicznie wyglądały na tle białych ścian! Jarzyny wszystkie bardzo dorodne – pomidorów jednak o wiele mniej niż u Ciebie. – pisze Zofia Moraczewska do swojej siostry Heleny Kozickiej 19 sierpnia 1929 r. W lecie Moraczewscy odwiedzali rodzinę, a więc korespondencja między siostrami urywa się zwykle pod koniec lipca. Za … Czytaj dalej Sierpień w ogrodzie Zofii Moraczewskiej

Horror Wielkiego Piątku: oklapnięte baby i niespokojne sny Zofii Moraczewskiej

Jeśli myślicie, że polityczne manewry w Sejmie i niepokoje społeczne Dwudziestolecia były największym źródłem stresu dla Zofii Moraczewskiej, jesteście w błędzie. Największa trauma rozgrywała się w Wielki Piątek, w kuchni, a jej ślad pozostał w niespokojnych nocach. Wielkanoc 1927 roku. Zofia, żona pierwszego premiera niepodległej Polski i sama społeczna i polityczna aktywistka, wciąż żyje w rytmie tradycji. Ten rytm zmusza ją do zmierzenia się z najbardziej chimerycznym i emblematycznym ciastem polskiej … Czytaj dalej Horror Wielkiego Piątku: oklapnięte baby i niespokojne sny Zofii Moraczewskiej

Smaki Pesach z Krochmalnej

Pesach, to jedno z najważniejszych świąt żydowskich, które upamiętnia wyjście Żydów z niewoli egipskiej. We wspomnieniach Izaaka Bashevisa Singera, zawartych w tomie opowiadań „Urząd mojego ojca”, to okres wyjątkowej pomyślności dla jego rodziny. W jaki sposób zmieniało się życie Singerów tuż przed Pesach? Pisarz wspomina, że dość skromne, a wręcz biedne, gospodarstwo domowe prowadzone przez jego matkę, Batszewę, bogaciło się. Działo się tak dzięki dodatkowym … Czytaj dalej Smaki Pesach z Krochmalnej

Zupa na gwoździu i gruziński koniak. Jak naprawdę smakowała Niepodległość?

Większość z nas na hasło „odzyskanie Niepodległości” widzi historyczne Józefa Piłsudskiego na ulicach Warszawy. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, co ci ludzie jedli w ten historyczny listopad 1918 roku? Czym Polacy witali wolność? Odpowiedź jest brutalnie prosta: głodem i kolejkami. Jako historyczka i przewodniczka kulinarna, od tropię kulinarne opowieści, które rzucają nowe światło na naszą historię. Niedawno, w wywiadzie z 2022 roku, opowiadałam o tym, … Czytaj dalej Zupa na gwoździu i gruziński koniak. Jak naprawdę smakowała Niepodległość?

Urżnąć się na Tarzana. Antoni Słonimski na pokładzie M/S Piłsudski

W Gdyni gwarno i rojno. Parę dni temu przyjechał pierwszy polski okręt oceaniczny. – Antoni Słonimski jest wśród pierwszych pasażerów M/S Piłsudski i spisuje swoje przeżycia – Świetnie odbył swą pierwszą podróż i prezentuje się wspaniale. Stoimy wszyscy na pokładzie. Orkiestra gra hymn. Turbiny ryczą. Okręt dygocze. Ruszamy. Rok 2025 to Rok Antoniego Słonimskiego. Ustanowiony przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, ma on uczcić 130.rocznicę urodzin tego wybitnego poety, pisarza i publicysty. Dla … Czytaj dalej Urżnąć się na Tarzana. Antoni Słonimski na pokładzie M/S Piłsudski

Za stołem u Piłsudskich

Józef Piłsudski – postać pomnikowa, symbol niepodległości. Ale co Marszałek jadł na śniadanie, kiedy zadowalał się najskromniejszą kuchnią? I co to ma wspólnego z Maderą? Jeśli, tak jak ja, wierzycie, że wielka historia ukrywa się w codziennych detalach, to nie możecie przegapić mojego specjalnego programu online: „Za stołem u Piłsudskich (online z dworku «Milusin»)”. Dzięki uprzejmości Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, zapraszam Was do autentycznych wnętrz … Czytaj dalej Za stołem u Piłsudskich

Pejzanka z MS Piłsudski

Kapłon, wołowina czy może coś z ryby? Menu lunchowe z MS Piłsudski z 15 kwietnia 1937 r. oszałamia i onieśmiela.Soki owocowe, przystawki z zimnej płyty, trzy rodzaje zup, omlet lub jaja sadzone oraz wybór dania głównego: lucjan czerwony, comber cielęcy, steki lub kapłon. Do tego dodatki: gotowane warzywa, ziemniaki przyrządzone na pięć sposobów oraz sałaty z dresingami. Na zakończenie lunchu jeszcze desery, kompoty lub sery. W GALu, czyli liniach żeglugowych Gdynia Ameryka stawiano na jakość serwisu pokładowego oraz niezapomniane wrażenia gastronomiczne. … Czytaj dalej Pejzanka z MS Piłsudski

Wielkanoc na słodko u Zofii Moraczewskiej

Tradycja Wielkanoc to nie tylko szynka i chrzan – to też wspaniały czas dla miłośników domowych wypieków! Dzięki listom Zofii Moraczewskiej wiemy, że menu wielkanocne w dwudziestoleciu, choć bogate w mięsa i wędliny, przede wszystkim kusiło deserami. Królestwo żółtek: baby, sedzaki i 60-jajkowa babka Królową stołu niepodzielnie pozostawała drożdżowa baba. Ale w latach 20. XX wieku w domach takich jak willa „Siedziba” Moraczewskich na stole lądowały … Czytaj dalej Wielkanoc na słodko u Zofii Moraczewskiej

Serowe placuszki „serniczki” (wariacja à la MS Piłsudski)

Bigos po myśliwsku czy rumsztyk z rusztu po tyrolsku? Homar a’ la MS Piłsudski czy kiełbasa domowa po polsku? To wybory gastronomiczne, które stały przed pasażerami polskiego transatlantyku w latach 30. XX wieku. Kiedy patrzymy na jadłospisy z polskich transatlantyków, uderza nas zderzenie kuchni luksusowej, międzynarodowej, z naszymi, swojskimi klasykami. To idealny kulinarny mikrokosmos dwudziestolecia międzywojennego – czasów, w których chcieliśmy być równie eleganccy jak … Czytaj dalej Serowe placuszki „serniczki” (wariacja à la MS Piłsudski)

Gospodarcze troski Zofii Moraczewskiej

Truskawki z Sulejówka, wino gruszkowe i oszczędnościowa wersja tortu hiszpańskiego… To brzmi jak hasło z ekskluzywnej książki kucharskiej. Tymczasem to tylko fragment codzienności jednej z najbardziej wpływowych, choć często niedocenianych, postaci Dwudziestolecia Międzywojennego. Znamy ją jako Zofię Moraczewską – posłankę na Sejm z ramienia PPS, nieustraszoną działaczkę społeczną i żonę premiera Jędrzeja Moraczewskiego. Uznawana jest za jedną z „matek niepodległości”, a jej pozycja w polityce była wyznaczana przez jej … Czytaj dalej Gospodarcze troski Zofii Moraczewskiej