Moje zakopiańskie fascynacje

Już jest! Broszura Makro Cash and Carry Polska o kuchni Zakopanego i Podhala, do której napisałam komentarz. Czyli na kilku stronicach rozpisałam moje zakopiańskie fascynacje: te kulinarne i te muzyczne.

Bo, szczerze mówiąc, szukając zakopiańskich przepisów i spacerując pod Tatrami, w głowie słyszałam nie tyle jodły szumiące na szczytach gór, co II Koncert skrzypcowy Karola Szymanowskiego, a dokładnie mistrzowskie wykonanie z września 2018 r.: na skrzypcach grał Piotr Pławner, a towarzyszyła mu orkiestra Neue Lausitzer Philharmonie pod batutą Ewy Strusińskiej w uroczej sali teatru łużyckiego w Budziszynie, czyli Bautzen. To Maestrze Strusińskiej zawdzięczam odkrywanie muzyki modernistycznej: Arvo Part, Tadeusz Baird, Witold Lutosławski…

Więc kiedy Makro Cash and Carry Polska poprosiło mnie, żeby przygotować zestaw przepisów i komentarz o kulinariach zakopiańskich dość naturalnie sięgnęłam po dwie książki kucharskie: Kuchnię Iwaszkiewiczów, którą wydała Maria Iwaszkiewicz i Kuchnię Neli, czyli dzieło Anieli Rubinstein. Artur: pianista wirtuoz, mąż Neli, i Jarosław: prozaik i poeta, ojciec Marii, to bliscy przyjaciele Karola Szymanowskiego. Ich zdjęcia były i wciąż są w Atmie, ukochanym zakopiańskim domu kompozytora, które jest dziś muzeum. A oprócz przyjaźni z Szymanowskim łączyła ich to, że byli smakoszami.

Zresztą dania typu śledź z bryndzą, kurczak po polsku lub kura po literacku a’ la Iwaszkiewicz… tego po prostu trzeba spróbować. A mnie się udało! I to w interpretacjach niesamowitych szefów kuchni z Zakopanego i Podhala. Do dziś po uczcie, którą miałam przyjemność współprowadzić w kwietniu 2018 w Rezydencji Gubałówka pozostały piękne zdjęcia i niezwykłe kulinarne wspomnienia. Który inny mój kolega z seminarium historii nowożytnej lub średniowiecznej może powiedzieć, że próbował owoców swojej pracy polegającej na czytaniu, czytaniu i czytaniu… (ok, u mnie było też dużo słuchania: Szymanowski do dań głównych, a Paderewski do zup i deserów).

Kuchnia zakopiańska to nie tylko smaki muzycznej i artystycznej awangardy XX wieku. Jasne, pod Tatrami istniała polska kolonia artystyczna co najmniej przez dwa, jeżeli nie trzy pokolenia. Wiem, co na obiady jadł Witkacy i Zofia Stryjeńska, ale musiałam coś znaleźć na przystawkę! I jakąś zupę… Poszukałam więc wokół Tytusa Chałubińskiego, który rozpropagował Tatry wśród szerokiej publiczności polskich i litewskich nizin pod koniec XIX wieku.

IMG_1032

Na wycieczkach w góry gotowali mu niezwykle utalentowani górale. Do dziś można podziwiać wille w stylu zakopiańskim, które wybudował najbardziej zanany z kucharzy króla Tatr: Wojciech Roj, o którym na pewno coś jeszcze napiszę. A muzycznie? Wybrałam Ignacego Jana Paderewskiego i jego Album tatrzańskie, muzyczny zapis przyjaźni z dr Chałubińskim i Heleną Modrzejewską oraz wspólnych z nimi pobytów pod Tatrami.

W sprawozdaniach z tych XIX-wiecznych wypraw można się doczytać aromatycznego bigosu gotowanego na ognisku z kosodrzewiny, pieczonych kurczaków, świeżych jagód i… herbaty. Ale zafascynowała mnie wielka nieobecna literatury taterniczej z XIX wieku: tradycyjna kuchnia góralska. Przyjeżdżający turyści przywieźli swoje smaki i swoje tradycje kulinarne. Musiałam szukać dalej.

Na stronach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi udało mi się znaleźć kilka ciekawych przepisów regionalnych, min. zupę zoproskę, która ogromnie mi zasmakowała w nowoczesnej, autorskiej interpretacji szefów Michała Grzywacza i Cezarego Powały: ta grzybowa pachnąca miętą… Najfajniejsze, że ten projekt polega na tym, że ja wyszukuję tradycyjne lub historyczne przepisy, ale współcześni szefowie kuchni ich nie odtwarzają, a prezentują swoje interpretacje. Więc tworzy się wielopiętrowa gra skojarzeń, interpretacji i smaków. Oraz muzyki, bo do opisanego przeze mnie zestawu potraw istnieje również bardzo konkretne muzyczne menu.

Co czytać: moje ulubione książki kucharskie: Maria Iwaszkiewicz, Kuchnia Iwaszkiewiczów, przepisy i anegdoty, Kraków: Znak, 2018 i Aniela Rubinstein, Kuchnia Neli, tłum. Elżbieta Jasińska, Wydawnictwo Muza 2001. Wybrane do projektu przepisy będzie można poczytać na stronie projektu Polskie Skarby Kulinarne Makro Cash and Carry Polska (na razie w fazie tworzenia); mam, nadzieję, że też spróbować w Zakopanem.

Czego słuchać:  koniecznie posłuchać koncertów Ewy Strusińskiej i Piotra Pławnera 🙂

Warszawa – Zakopane kwiecień – maj 2019

Jedna uwaga do wpisu “Moje zakopiańskie fascynacje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s