O pączkach i babcinej kuchni

Dziś pączek tak pulchny, tak lekki, że ścisnąwszy go w ręku, znowu się rozciąga i pęcznieje jak gąbka do swojej objętości, a wiatr zdmuchnąłby go z półmiska – to opis pączków skreślony piórem Jędrzeja Kitowicza, pamiętnikarza i zbieracza obrazków z życia codziennego za czasów króla Augusta III Sasa (1733-1763). Kitowicz żył w ciekawych czasach, dużo się wokół niego działo, i jeszcze więcej zmieniało, a on … Czytaj dalej O pączkach i babcinej kuchni

O pierogach, miłości i kulinariach z Ukrainy

Jak smakowały moje studenckie podróże? To pytanie musiałam sobie zadać kiedy razem z Pauliną Nawrocką – Olejniczak stworzyłyśmy zespół badawczy na podyplomowych studiach Food Studies SWPS. Nasz projekt miał dotyczyć kuchni ukraińskiej, ale takiej do której tęsknią mieszkający w Polsce Ukraińcy. I takiej, której można skosztować w Krakowie i w Warszawie. Kuchnia ukraińska nie jest dla mnie kuchnią egzotyczną. Jeździłam, odwiedzałam, jadałam… a po zastanowieniu … Czytaj dalej O pierogach, miłości i kulinariach z Ukrainy

Wiedźmin, kulinaria i zagraniczni turyści

Półmiski i patery pełne świeżych (bo teleportowanych) krabów z Poviss i krewetek przybranych sałatą i ćwiartkami limony, łososie, marynowane oliwki, salaterki małych ośmiorniczek, misy czarnego kawioru z jesiotra łopatonosego (prawdziwego oraz w formie iluzji czwartego stopnia), a także – nieznana wiedźminowi roślina strączkowa – to menu bankietu serwowanego podczas zjazdu czarodziejów na Thanedd, które opisane jest w „Czasie Pogrady” Andrzeja Sapkowskiego, czyli w drugim tomie … Czytaj dalej Wiedźmin, kulinaria i zagraniczni turyści

Post o preclach (i o Monachium)

Miękkie precle i Monachium. Od połowy października przygotowywałam kolejny wyjazd do Bawarii i planowałam co zjem, jak tylko przylecę. Więc precle. To też moje pierwsze skojarzenie z Monachium. Najpierw jadłam je tylko na lotnisku przesiadając się do Werony lub Wenecji. Aż w końcu wysiadam z samolotu i zostałam w mieście na dłużej, oczywiście przegryzając preclami. Monachium spodobało mi się od razu, od pierwszego wejrzenia i … Czytaj dalej Post o preclach (i o Monachium)

Moniuszko, Halka, zupa rakowa i zrazy

Zwykłą przechadzką Warszawian są, ulice: Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat, gdzie co dzień, a mianowicie w niedziele i święta po południu, modny świat po trotuarach spaceruje, przeciągając w aleje do Belwederu i Łazienek. Tak spaceruję z turystami dziś, i taką travel tips można wyczytać z przewodnika Franciszka Maksymiliana Sobieszczańskiego z roku 1857. Akurat wtedy mieszkał w Warszawie Stanisław Moniuszko, który w lipcu tamtego roku przyjechał … Czytaj dalej Moniuszko, Halka, zupa rakowa i zrazy

Dunaj z perspektywy stolika nr 3

Moja wielka dunajska przygoda na pokładzie Amadeus Queen dobiega końca, dziś zostawiam kajutę, która była moim domem przez tydzień. Jeszcze tylko jedno śniadanie i schodzę na ląd w Budapeszcie. Kilka miesięcy temu pisałam scenariusz lekcji na temat MS Batorego do kolejnego numeru National Geographic Odkrywca, więc przeglądałam notatki i książki o transatlantykach. Utkwił mi wtedy w pamięci cytat z Bożeny Aksamit: Gdy rejs trwa ponad … Czytaj dalej Dunaj z perspektywy stolika nr 3

Schabowym po mapie i chronologii

– Czy kebab to kuchnia polska? – zapytał mnie Tomek Michniewicz w studiu Radia Zet podczas nagrania wywiadu dla programu Mapa świata. Pytanie prowokacyjne i prowakacyjne, bo wystarczy przejazd z lotniska do centrum Warszawy i każdy turysta dojdzie takiego własnie wniosku. Budki, pawilony, restauracje, zestawy przypraw na sklepowych półkach: kebab w Polsce można zjeść niemal wszędzie. Więc polski kebab jest czy nie jest? Myślę, że … Czytaj dalej Schabowym po mapie i chronologii

Zupa z wąsem i kawa z kłaczkiem

Uwaga: post zrozumiały głównie dla kociarzy oraz osób, które zmuszone są intensywnie pracować w wakacje. Będzie o moich subiektywnych impresjach z 7. Targów Książki Kulinarnej, na które dotarłam wczoraj, w ramach przerwy w pisaniu o galaretkach w PRL i architekturze w średniowieczu. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle. Lipiec. Koleżeństwo w mediach społecznościowych dzieli się wakacyjnym szczęściem pożytkując zasłużony czas wolny wedle uznania. … Czytaj dalej Zupa z wąsem i kawa z kłaczkiem

II wojna w czerwcu: Berlin i Norymberga

Oprowadzam turystów po Warszawie, w Polin Muzeum Historii Żydów Polskich, a ostatnio zrobiłam kurs po Majdanku, o II wojnie światowej w sezonie turystycznym opowiadam niemal codzienne. Ale mam wrażenie, że im bardziej wchodzę w szczegóły i mikrohistorię, tym bardziej gubię szerszy kontekst … dlatego chętnie wzięłam grupę licealistów z USA, która planowała odwiedzić Berlin, Norymbergę i Monachium. I pojechałam na wycieczkę szkolną śladem II wojny … Czytaj dalej II wojna w czerwcu: Berlin i Norymberga

Moje zakopiańskie fascynacje

Grzybowa o smaku mięty i śledź z bryndzą, a do tego dużo muzyki Karola Szymanowskiego. Początek 2019 r. spędziłam na rozkminianiu jak smakowało Zakopane. Oto, co mi z tego wyszło.   Najpierw kilka tygodni spędziłam szukając zakopiańskich przepisów w warszawskich bibliotekach i potem były spacery pod Tatrami wśród krokusów (i tłumów turystów). A że smak to zjawisko polisensoryczne i tworzy się w mózgu jako synteza … Czytaj dalej Moje zakopiańskie fascynacje