Horror Wielkiego Piątku: oklapnięte baby i niespokojne sny Zofii Moraczewskiej

Jeśli myślicie, że polityczne manewry w Sejmie i niepokoje społeczne Dwudziestolecia były największym źródłem stresu dla Zofii Moraczewskiej, jesteście w błędzie. Największa trauma rozgrywała się w Wielki Piątek, w kuchni, a jej ślad pozostał w niespokojnych nocach. Wielkanoc 1927 roku. Zofia, żona pierwszego premiera niepodległej Polski i sama społeczna i polityczna aktywistka, wciąż żyje w rytmie tradycji. Ten rytm zmusza ją do zmierzenia się z najbardziej chimerycznym i emblematycznym ciastem polskiej … Czytaj dalej Horror Wielkiego Piątku: oklapnięte baby i niespokojne sny Zofii Moraczewskiej

Wielkanoc na słodko u Zofii Moraczewskiej

Tradycja Wielkanoc to nie tylko szynka i chrzan – to też wspaniały czas dla miłośników domowych wypieków! Dzięki listom Zofii Moraczewskiej wiemy, że menu wielkanocne w dwudziestoleciu, choć bogate w mięsa i wędliny, przede wszystkim kusiło deserami. Królestwo żółtek: baby, sedzaki i 60-jajkowa babka Królową stołu niepodzielnie pozostawała drożdżowa baba. Ale w latach 20. XX wieku w domach takich jak willa „Siedziba” Moraczewskich na stole lądowały … Czytaj dalej Wielkanoc na słodko u Zofii Moraczewskiej