Szczęśliwe pączki i chrust z rajskiego drzewa

Tłustoczwartkowe specjały z legendarnej Ziemiańskiej Choć powieść Tyrmanda ukazała się w 1955 roku, kulinarne tęsknoty i ambicje powieściowego cukiernika nierozerwalnie wiążą się z okresem dwudziestolecia międzywojennego. To właśnie wtedy Warszawa, ze swoimi kawiarniami i cukierniami oraz jakością wyrobów dorównywała Paryżowi czy Wiedniowi. W samym centrum tego smakowitego uniwersum, przy ulicy Mazowieckiej 12, znajdowała się cukiernia „Ziemiańska” – miejsce, gdzie zapach świeżo palonej kawy mieszał się … Czytaj dalej Szczęśliwe pączki i chrust z rajskiego drzewa

Karnawał w Warszawie. Metamorfozy

Od tajemniczych masek do pączkowych „składkowych śniadań” Kiedy myślę o karnawale w dawnej Warszawie, przed oczami stają nam przede wszystkim góry lukrowanych pączków i złocistych faworków ustawione na drewniany stole nakrytym piękną serwetą. W mojej wyobraźni ciastka stoją koło samowara lub eleganckiego, platerowanego zestawu do podawania kawy. Ale czy karnawał miał zawsze ten sam „kulinarny” scenariusz? Czy pączek od zawsze był niekwestionowanym królem miejskich uciech? … Czytaj dalej Karnawał w Warszawie. Metamorfozy

Smaki i prace karnawałowe 140 lat temu według Lucyny Ćwierczakiewiczowej

Karnawał dla dobrych gospodyń, do których pisała Lucyna Ćwierczakiewiczowa, był miesiącem pełnym pracy. Należało wykonać cały szereg czynności by prowadzić dom na bieżąco oraz przygotować na kolejne miesiące. Styczeń i luty upływały na przygotowywaniu karnawałowych specjałów i podejmowaniu gości. Jakie smakołyki zalecała warszawska autorka na karnawał? Jak wyglądał styczeń perfekcyjnej pani domu w latach 80 XIX w.? Karnawał skrzętnej gospodyni W miesiącu tym wszelkie zapasy … Czytaj dalej Smaki i prace karnawałowe 140 lat temu według Lucyny Ćwierczakiewiczowej

Faworki – chrust

Warszawski mistrz cukiernik Wojciech Herbaczyński opisując faworki z przedwojennej cukierni „Mała Ziemiańska” wspominał, że miały chrupkość kory z rajskiego drzewa. Dokładnie tak smakują faworki mojej Babci i to jest jej przepis utrzymany w poetyce dawnych przepisów – „jak umiesz gotować, to wiesz co robić”. Na drugiej stronie uwspółcześniona wersja „krok po kroku”. Przepis mojej Babci Dodać cukru pudru i odrobinę zapachu migdałowego do żółtek. Zagnieść … Czytaj dalej Faworki – chrust

Babciny przepis na pączki

Oto mój rodzinny przepis na pączki pełen smaku i domowych opowieści o wspólnym gotowaniu. Poniżej przepis Marii Zarzeczańskiej, mojej Babci. Pod nim znajdziesz wersję „krok po kroku”. Składniki 1 kg mąki, 10 dkg drożdży, 12 dkg cukru, 8 żółtek, szczypta soli, 20 dkg masła, cukier waniliowy, 1 kieliszek spirytusu, skórka z cytryny, 3/4 litra mleka, konfitura do nadziania: wiśnia, marmolada lub inne owoce (u nas … Czytaj dalej Babciny przepis na pączki

Buongiorno Signora Maschera! Moje weneckie „incognito” i lwy w miękkich pancerzykach

Luty w Wenecji. Kiedy dziś rano rano obudziła mnie kaskada zdjęć od przyjaciółki – feeria barw, piór i misternie zdobionych masek – wspomnienia z 2008 roku wróciły z siłą przypływu acqua alta. To był rok, w którym dzięki stypendium włoskiego Ministerstwa Kultury laguna wenecka stała się moim domem na osiem niezapomnianych miesięcy. Karnawał w Wenecji to dla wielu synonim komercji, ale dla mnie to przede wszystkim … Czytaj dalej Buongiorno Signora Maschera! Moje weneckie „incognito” i lwy w miękkich pancerzykach