[PL] O bananach, wierze w podręczniki szkolne i odnalezionym na Maderze Warneńczyku

Funchal, styczeń/luty 2018 Jedzie czwórka Polaków autobusem podmiejskim Rodoeste, linią numer 4, z Funchal w stronę Madalena do Mar. Mieszkanie w samym centrum miasta miało ten plus, że główny przystanek wszystkich linii znajdował się 10 minut spacerem. Nie chciało mi się wynajmować samochodu więc zwiedzałam Maderę autobusami liniowymi. Dało się i bywało ciekawie. –Na Ternerefie…

[PL] Konstancin nieoczywisty

— Powinniśmy byli podpisać oświadczenie, że za szkody na ciele i obiektach nie odpowiadają organizatorzy — To jedna z tych złotych myśli, które przychodzą do głowy post factum. Jedna z pań ostrożnie badała stopą przerdzewiały podest schodów ewakuacyjnych, z zarośniętego zieleniną dachu dochodziło radosne i pełne antycypacji: O, schody jeszcze wyżej!, a z poziomu trawy…

[PL] Turysta w miejscu pamięci (szkolenie)

Turystyka w Polsce i miejsca pamięci II wojny światowej. Czy pierwsze co przychodzi Wam do głowy, to wieżyczka Birkenau? Mnie nie, choć regularnie towarzyszę gościom do Oświęcimia lub Treblinki. Z istnienia tanatoturystyki zdałam sobie sprawę odwiedzając znajomą kuratorkę na dyżurze w muzeum „Ulica Pomorska” w Krakowe. Zdziwiło mnie, że są cudzoziemcy tak zainteresowani historią Polski,…

[PL] Katowice?! Wow! Architektura, foodporn i dyplomacja

Maj 2016. To był mój pierwszy raz na Europejskim Kongresie Ekonomicznym (EKE lub EEC- skórt nazwy angielskiej). W sumie słuchałam ciekawych paneli i odkryłam istnienie specjalisty „technology evangelist„. Było o ekspansji polskich traktorów w Afryce i kondycji Ursus (w ramach panelu o konieczności promowania polskiego biznesu przez polski rząd), o wyzwaniach dotyczących gazu ziemnego, o…

[PL] Żelazowa Wola: odsłona 2015!

We wrześniu 2015 r., Narodowy Instytut Fryderyka Chopina zorganizował kurs dla przewodników warszawskich, tuż przed rozpoczęciem Konkursu Chopinowskiego . Dzięki temu na jeden piękny, słoneczny dzień września wyjechałam do Żelazowej Woli. Zdobyłam nowy certyfikat – jestem zarejestrowana jako przewodnik w Domu urodzenia Fryderyka Chopina i Parku w Żelazowej Woli. Zrobiłam mnóstwo pięknych zdjęć i wszystkie straciłam…

[PL] Rzymskie wakacje, nowa Stara Oranżeria i kto wie co jeszcze…

Sobotni ranek w lutym 2016 spędziłam vis-à-vis rzymskiego Zamku Św. Anioła (alternatywą były ożywione wiewiórki- kolorystyczna dominanta widoku przez okno). A wokół mnie ryzality, osie widokowe, attyki i boniowania – od wczoraj uczestniczę w kursie dla przewodników w Królewskich Łazienkach. W sezonie, w parku jestem niemal co dzień. Dyżury w pałacu i parku to początek…

[PL] Mój wenecki karnawał: maski, wenecjańscy separtayści i lwy w miękkich pancerzykach

Buongiorno Signora Maschera! Luty 2016: karnawał w Wenecji, się rozpoczął. Przypomniała mi o tym bardzo wcześnie rano koleżanka Magdina Przybylska kaskadą zdjęć kolorowych masek i kostiumów. No cóż, jak balowałam na karnawale 2008 też traciłam poczucie czasu, choć nie tylko za sprawą hucznej zabawy. Było jedzenie i picie, ale było też odkrywanie lokalnych sekretów: spotkania…

[PL] Bruksela – czekoladki i kartografia.

Ostatni weekend listopada – wtedy w Brukseli wiele się dzieje. W tym roku nawet bardziej niż normalnie, bo trwał jeszcze stan wyjątkowy i na ulicach można było zobaczyć wojsko, policję i różne inne gwardie oraz służby w pełnej gotowości. Zwykle listopad kończą otwarte wieczory w galeriach i degustacje na placu Sablon, czyli Nocturnes du Sablon….

[PL] Z Trawnik do Bełżca

Podróż pamięci, walizka książek i jeden film. Z Trawnik do Bełżca: to itinerarium mojej weekndowej podróży pamięci. Dlaczego akurat tam? Do Bełżca pojechałam czytać książkę Miki Ben-Cnaan, Il grande circo delle idee, a wróciłam z listą lektur na długie, jasne, wiosenne lub letnie dni. Start – 31 stycznia, Trawniki: szary, smutny, późny poranek, zamieć i…

[PL] Niebieski marokański

Szaro, zimno, mokro… jesienno-zimowy spleen oraz różne paskudne infekcje dopadają mnie gdzieś około połowy listopada. I trzymają mocno, chyba że zmienię klimat. I wtedy okazuje się, że recepta na poprawę samopoczucia jest bardzo prosta: błękitne niebo, słońce, kwiaty, kolory, zapachy w powietrzu i zaplecze finansowe. Podobnie miał Jacques Majorelle (1886 – 1962), francuski malarz z…