[PL] Trufle i rieslingi, czyli pamiątki z Canberry

Warszawa luty 2018, Canberra lipiec – sierpień 2015 Kupowanie wina na pamiątkę to trochę ruletka, przynajmniej w mojej opinii. Bo przecież w degustacjach ważne są też impoderabilia: nastrój, pogoda, towarzystwo oraz cała lista potencjalnych i faktycznych etcetera. Potem w domu jest już nie to samo. Ale Canberra District Riesling z Lark Hill nie rozczarował po…

[PL] O bananach, wierze w podręczniki szkolne i odnalezionym na Maderze Warneńczyku

Funchal, styczeń/luty 2018 Jedzie czwórka Polaków autobusem podmiejskim Rodoeste, linią numer 4, z Funchal w stronę Madalena do Mar. Mieszkanie w samym centrum miasta miało ten plus, że główny przystanek wszystkich linii znajdował się 10 minut spacerem. Nie chciało mi się wynajmować samochodu więc zwiedzałam Maderę autobusami liniowymi. Dało się i bywało ciekawie. –Na Ternerefie…

[PL] Landszafty i martwe natury, czyli na Maderze bez Marszałka

Funchal, styczeń 2018 Z kim pojechać na Maderę? Z Józefem Piłsudskim! – to była moja pierwsza myśl przy kompletowaniu lektur niezbędnych na zasłużony, zimowy wypoczynek na Maderze. Książkę Adama Lewandowskiego o wakacjach, na które Marszałek pojechał na przełomie 1930/1931 r., przeczytałam na trasie Warszawa – Lizbona. I na trasie Lizbona – Funchal zastanawiałam się, z…

[PL] Zima na Maderze

Moje zimowe wakacje na przełomie stycznia i lutego 2018 r. Doleciałam do Funchal przez Lizbonę, wynajęłam mieszkanie w mieście i zaczęłam eksplorować lokalnymi autobusami. Było bosko: [PL] O bananach, wierze w podręczniki szkolne i odnalezionym na Maderze Warneńczyku

[PL] Katowice?! Wow! Architektura, foodporn i dyplomacja

Maj 2016. To był mój pierwszy raz na Europejskim Kongresie Ekonomicznym (EKE lub EEC- skórt nazwy angielskiej). W sumie słuchałam ciekawych paneli i odkryłam istnienie specjalisty „technology evangelist„. Było o ekspansji polskich traktorów w Afryce i kondycji Ursus (w ramach panelu o konieczności promowania polskiego biznesu przez polski rząd), o wyzwaniach dotyczących gazu ziemnego, o…

[PL] Mój wenecki karnawał: maski, wenecjańscy separtayści i lwy w miękkich pancerzykach

Buongiorno Signora Maschera! Luty 2016: karnawał w Wenecji, się rozpoczął. Przypomniała mi o tym bardzo wcześnie rano koleżanka Magdina Przybylska kaskadą zdjęć kolorowych masek i kostiumów. No cóż, jak balowałam na karnawale 2008 też traciłam poczucie czasu, choć nie tylko za sprawą hucznej zabawy. Było jedzenie i picie, ale było też odkrywanie lokalnych sekretów: spotkania…

[PL] Bruksela – czekoladki i kartografia.

Ostatni weekend listopada – wtedy w Brukseli wiele się dzieje. W tym roku nawet bardziej niż normalnie, bo trwał jeszcze stan wyjątkowy i na ulicach można było zobaczyć wojsko, policję i różne inne gwardie oraz służby w pełnej gotowości. Zwykle listopad kończą otwarte wieczory w galeriach i degustacje na placu Sablon, czyli Nocturnes du Sablon….

[PL] Wieczorem opera w Arena di Verona, a rano?

– Ekipo! W tym roku jedziemy w góry oglądać ryty naskalne, bo muszę się zapoznać ze stanowiskiem archeologicznym do artykułu. Jadąc na operę do Werony, przejdziemy przez dolinę Val Camonica w Alpach. To prawie po drodze z Mediolanu…   Val Camonica znajduje się po drodze z Mediolanu do Werony głównie w rzeczywistości równoległej: bo trzeba…

[PL] Sycylijska majówka

Prowadzenie samochodu na Sycylii jest super. To jak play station tylko na żywo. Znaki, nikt ich nie traktuje nawet jak sugestii, więc jeden kierunek nie zawsze jest tylko jeden. Parkujemy gdzie się da, na przykład na środkowym pasie, bo trzeba wyskoczyć do sklepu, a skrajny prawy cały zapchany. Trąbimy, bo lubimy ten dźwięk. Zatrzymujemy się…