[PL] Katowice?! Wow! Architektura, foodporn i dyplomacja

Maj 2016. To był mój pierwszy raz na Europejskim Kongresie Ekonomicznym (EKE lub EEC- skórt nazwy angielskiej). W sumie słuchałam ciekawych paneli i odkryłam istnienie specjalisty „technology evangelist„. Było o ekspansji polskich traktorów w Afryce i kondycji Ursus (w ramach panelu o konieczności promowania polskiego biznesu przez polski rząd), o wyzwaniach dotyczących gazu ziemnego, o możliwościach inwestowania na Ukrainie, o przyszłości gospodarki w erze rewolucji informacyjnej.Siedziałam trzy rzędy od Pani Premier (Beata Szydło). To wszystko nie był mój wybór – ekonomiczny crash course zawdzięczam delegacji dyplomatycznej z Danii, której towarzyszyłam. Program towarzyszący bogaty: Nowe Muzeum Śląskie, NOSPR i Biała Małpa (to już moja inwencja).

Nie będzie zdjęć typu „Pani Premier Szydło i ja” lub „Minister Rozwoju Morawiecki i ja”. Będzie za to kilka fotek budynków, o których czytałam, słyszałam i które chciałam zobaczyć już od dawna, ale jakoś nie było okazji mimo, że do Katowic ledwie parę godzin pociągiem…

Punkt pierwszy: Międzynarodowe Centrum Konferencyjne (MCK) zaprojektowane przez studio JEMS Architekci. Skwer Hoovera w Warszawie zaprojektowany przez to studio oglądam niemal codziennie – bo dokładnie tam zatrzymuję się z wycieczkami żeby podejść na Starówkę. Tym bardziej byłam ciekawa katowickiego budynku – Bryły Roku 2015. I miałam okazję zwiedzić budynek dość dobrze – obrady EKE (lub EEC) odbywały się właśnie w MCK [prawdziwi profesjonaliści w sferach od ekonomii i eventowania na wysokich szczeblach używają profesjonalnych skrótów, stąd dialogi typu: „na pierwszym piętrze MCK i w prawo” – ot co!].

— Polska to kraj nowych i nowoczesnych muzeów historycznych. Wystawy są kontrowersyjne, ale architektura – arcyciekawa. — to mówię moim turystom i naprawdę w to wierzę. Więc czas na punkt drugi: Muzeum Śląskie – a raczej Nowe Muzeum Śląskie. Nie wchodząc w dywagacje na temat ekspozycji – a zwłaszcza jej wojennej i powojennej części – parę fotek z wnętrz. Tym razem architekci austriaccy  Riegler Riewe Architekten, którzy podziałali bardziej pod ziemią niż nad, więc z daleka widać „tylko” dawne budynki kopalni „Katowice”. Lało jak z cebra więc fotki z interesujących, muzealnych czeluści, w tym korytarz międzywojennej propagandy – majstersztyk!

Punkt trzeci: Nikszowiec. Dzień przeznaczony na zwiedzanie był na prawdę okropny. Ale możliwość powałęsania się po familokach – absolutnie satysfakcjonująca. Nasza delegacja oddawała się także rekreacji, bo po części merytorycznej i kulturalnej należał się nam odpoczynek. W takich sytuacjach przydaje mi się facebook oraz namiętne oglądanie koleżeńskich foodpornów.„Koledzy i koleżanki – pomocy! Gdzie zabrać duńskiego dyplomatę na pokongresową rekreację?” Odpowiedź przyszła szybka i konkretna: Biała małpa! I tak też zrobiliśmy. Biała małpa w Katowicach – polecam dalej!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s