[PL] Żelazowa Wola: odsłona 2015!

We wrześniu 2015 r., Narodowy Instytut Fryderyka Chopina zorganizował kurs dla przewodników warszawskich, tuż przed rozpoczęciem Konkursu Chopinowskiego . Dzięki temu na jeden piękny, słoneczny dzień września wyjechałam do Żelazowej Woli.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Zdobyłam nowy certyfikat – jestem zarejestrowana jako przewodnik w Domu urodzenia Fryderyka Chopina i Parku w Żelazowej Woli. Zrobiłam mnóstwo pięknych zdjęć i wszystkie straciłam w telefonie, który utopiłam w umywalce pociągu na trasie Bruksela – Paryż. Fotki z lipca 2016 r.  i września 2017 r. A przede wszystkim wtedy, na jesieni 2015, obejrzałam nową, czyli trzecią odsłonę ekspozycji, a w październiku 2015, podczas konkursu, oprowadziłam już pierwszą grupę. Pierwsze wrażenia moich gości i moje – bardzo pozytywne! Poniżej – o ekspozycji.

Ekspozycja: nowa i znowu!

Nową, a zarazem trzecią, ekspozycję otworzono 31 maja 2015 r.  Tym razem jest to powrót do wnętrz zaaranżowanych –  poszczególne pomieszczenia są „umeblowane” w różnym stopniu, ale meblami powstałymi między II ćwiercią XVIII w. a połową XIX w. W gablotach można oglądać też obiekty oryginalne, tj.: związane z Chopinami, min: książki z biblioteki Mikołaja Chopina (ojca kompozytora), portret Emilii (młodszej siostry Fryderyka) i rękopiśmienną, urodzinową laurkę dla „Kochanego Ojca” podpisana przez czwórkę rodzeństwa 17 kwietnia 1826 r.

Część ekspozycji poświęconą historii oficyny i muzeum nie jest tym razem zdominowana przez ikonografię. Oczywiście można zobaczyć dokumenty dotyczące oficyny z  XIX i XX w. (w tym zdjęcia i projekty ekspozycji z okresu międzywojennego), ale do dyspozycji zwiedzających przygotowano modele oficyny z dwóch okresów: przed i po remontami z czasów międzywojnia. Te makiety to fajny sposób na pokazanie zmian zasygnalizowanych w filmie o Żelazowej Woli – tym, który można obejrzeć w Etiudzie, czyli budynku wejściowym (gdzie są toalety i sklepik).

Z nowości: na ekspozycji wreszcie pojawiła się historia parku! Dziś, spacerując po parkowych ścieżkach, trudno sobie wyobrazić ile kontrowersji wzbudził modernistyczny projekt Franciszka Krzywdy-Polkowskiego w latach 30 XX w., który nie chciał tworzyć sielskiego ogrodu lub sentymentalnego parku. Postawił na nowoczesność i stworzył park na miarę „rewolucyjności i nowatorstwa muzyki Chopina” [komentarz kuratorski].  W tej części muzeum zwraca uwagę plan parku komentowany zdjęciami z dokumentacji prac nad poszczególnymi jego elementami oraz materiały prezentujące wyniki badań archeologicznych.  Dzięki tym planom można się zorientować, gdzie znajdował się Stary Dwór, czyli dom w którym w czasach dzieciństwa Chopina mieszkali Skarbkowie.

Żelazowa. Wola: była i nie ma.

Pierwsza ekspozycja w Żelazowej Woli została zaaranżowana w 1949 r. i pewnie większość bywalców  świetnie ją pamięta. Stworzono wtedy wnętrza dworskie. Była to stylizacja zupełna – oryginalne wyposażanie mieszkania Chopinów nie zachowało się do naszych czasów. Nie była też jednolita stylistycznie gdyż eksponaty, gównie meble, pochodziły z różnych epok.

W 2010 r.  – w Roku Chopinowskim – otwarto nową ekspozycję. Zmiana była radykalna – aranżacje muzealnicze ograniczono do minimum, rezygnując z rekonstrukcji wnętrz. W pomieszczeniach można było zobaczyć nieliczne eksponaty. Więcej miejsca niż poprzednio poświęcono na historię samego obiektu – min.: pojawiły się kolaże ikonograficzne i zdjęcia ukazujące stań zaniedbania oficyny pod koniec XIX w. i odbudowę ze niszczeń po I wojnie światowej.

Pojawiły się multimedia: zwiedzających witał krótki film o historii  Żelazowej Woli (po polsku i po angielsku) w pawilonie Etiuda. Materiał został bardzo sprawnie zmontowany – kiedy oprowadzam zawsze go turystom polecam, bo film w Etiudzie można wciąż oglądać. W 2010 r. powstała też większa sala kinowa, gdzie prezentowano znacznie dłuży film dla chętnych. Integralną częścią zwiedzania miało być korzystanie z audioprzewodnika: odsłuchując można się było dowiedzieć min.: jak wnętrza oficyny wyglądały kiedyś. Dawne ekspozycje były kontrowersje, ale z mojego doświadczenia wynikało, że minimalizm budził znacznie większe niezadowolenie turystów niż anachronizmy wnętrza w typie „dworkowym”. W efekcie coraz mniej biur oferowało wycieczkę do domu urodzenia Chopina. Myślę, że nowa Żelazowa Wola spodoba się turystom – tak jak podoba się mnie.

-na podstawie materiałów z kursu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s